Czego pragną kobiety?

with 58 komentarzy

Kobieta (taka jak ty): Barman! Proszę kieliszek wina.

No nie…! Ty też tutaj? Cały dzień mnie śledzisz!

Ktoś (całkiem) Obcy: Przecież to ty mnie wołałaś! Już nic nie rozumiem, raz mnie do siebie zapraszasz, raz wręcz wyrzucasz, o co ci chodzi? Mogę się dosiąść? Może w końcu uda nam się porozmawiać i wyjaśnimy sobie wszystko.

K: Siadaj, trzeba w końcu skończyć ten dziwny temat.

O: Dobra ustalmy na początek czego ty ode mnie i od siebie oczekujesz? Wiesz w ogóle czego chcesz od życia?

K: Szczęścia! Góry pieniędzy, wakacji dwa razy w roku, figury jak u modelki i jeszcze, żeby dzieci były grzeczne, a mąż gorący niczym Patrick Swayze w „Dirty Dancing”!

O: Gorzkie jest to, co mówisz. „Ciągle ci czegoś brak, więc stworzyłaś jeden lub więcej warunków, które muszą zostać spełnione, żebyś wreszcie mogła być szczęśliwa. W praktyce to oznacza, że używasz zdań zaczynających się od „będę szczęśliwa kiedy”(…). Twoja podświadomość podpowiada ci, że nie możesz być szczęśliwa już teraz.” [Beata Pawlikowska]

K: Wiesz co mam już dość tych twoich filozoficznych wywodów… Barman! Jeszcze jeden kieliszek poproszę! Co ty możesz o mnie wiedzieć? Szczęścia nie da się tak, po prostu sobie wymyślić. Trzeba do niego dążyć. Widzieć cel i go realizować. Każdy zrealizowany cel daje szczęście.

O: Trochę źle to rozumiesz. „Szczęście to nawet nie cel, to też nie żadne narzędzie, a coś więcej. Szczęście to przeżywanie, gdy cenimy codzienność jesteśmy z niej zadowoleni i prozaicznie szczęśliwi. Szczęście to nie powinien być stan od wielkiego dzwona, a właśnie celebrowanie życia, każdego dnia, wtedy też szczęście jest czymś za czy nie gonimy, a co staje się częścią naszego życia.” [Ola z Mamatywna.com]

K: Ja nie umiem być tak po prostu szczęśliwa. Każdego dnia przytłacza mnie szara rzeczywistość. Codziennie walczę o to, żeby wstać i nie upaść na twarz przed wieczorem. Nie jestem dość dobra, nie mam tyle sił, nie ogarniam wszystkiego tak, jak powinnam. Nie lubię siebie za to.

O: Posłuchaj: „Gdybyśmy postawili pośrodku pokoju trzyletnie dziecko i zaczęli na nie krzyczeć, wymyślać mu, że jest głupie, że nigdy niczego nie potrafi wykonać dobrze, że powinno to zrobić w taki a taki sposób, że tak okropnie nabałaganiło, a potem dali mu jeszcze parę klapsów, zobaczylibyśmy, że to wszystko zakończyłoby się albo przerażeniem dziecka, które ulegle usiądzie w kącie, albo jego agresją. (…) nigdy nie poznamy jego możliwości. Jeśli temu samemu dziecku powiemy, że bardzo je kochamy, że bardzo nam na nim zależy, że kochamy je takim, jakie jest, kochamy za jego uśmiech i mądrość, za jego zachowanie, że nie mammy mu za złe błędów, które popełnia w trakcie nauki, i że bez względu na wszystko będziemy dla niego oparciem – okaże się, ze możliwości, jakie to dziecko zaprezentuje, przyprawią nas o zawrót głowy. W każdym z nas tkwi takie trzyletnie dziecko i większość swojego czasu tracimy na karcenie tego dziecka w sobie. A potem dziwimy się, że nie układa nam się w życiu.” [Louise L. Hay]

K: To jak mam siebie napędzać do działania? Mam sobie dawać nagrody za to, co zrobiłam źle? To chyba nie jest dobry pomysł…

O: „Bądź dobra dla siebie. Zacznij siebie kochać i akceptować. To jest to, czego małe dziecko najbardziej potrzebuje, by mogło jak najpełniej wyrażać cały swój potencjał.” [Louise L. Hay]

K: To wcale nie jest takie proste. Mam tyle wad i tyle rzeczy robię nie tak, jak powinnam.

O: „Często nie potrafimy cieszyć się ze stanu jaki posiadamy. Część z nas znajduje cel w „nie cieszeniu się”. Narzekactwo jest takie modne i popularne. A dlaczego tak jest? Bo jest łatwe.” [Basia z Babownia.pl]
Praca nad sobą nie jest łatwa, ale „(…) bez względu na to, w czym leży problem musisz przede wszystkim pracować nad tym, żeby pokochać siebie. (…) Gdy pokochasz siebie, poczujesz się dobrze.” [Louise L. Hay]

K: No dobrze, ale czy to nie brzmi trochę egoistycznie? Pokochać siebie – a co z rodziną, z dziećmi? Mam się skupić tylko na sobie zapominając o bliskich? Przecież to na ich szczęściu najbardziej mi zależy!

O: Pamiętaj, że „Tylko szczęśliwi wewnętrznie rodzice będą mieli szczęśliwe dzieci. Jeszcze raz wyjaśnię, żeby nie powstało nieporozumienie: szczęśliwi rodzice to nie są tacy, którzy mają dużo pieniędzy, dom z basenem, są doceniani w pracy i noszą ładne ubrania. Szczęśliwi rodzice to tacy, którzy mają w sobie radość życia. Niezależnie od tego ile posiadają sensie materialnym i wymierzalnym finansowo, czują w sobie wewnętrzną radość i moc. Są pozytywne nastawieni i umieją zarówno cieszyć się, jak i rozwiązywać bieżące problemy.” [Beata Pawlikowska]

K: Nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób.

O: Warto czasem zmienić punkt widzenia. A to, że coś Ci czasem nie wyjdzie? Że nie jesteś taka, jak modelki z okładek gazet? Daj spokój! „Życie warto zaakceptować takim, jakie jest. Gdybanie „co by było gdyby” i czekanie na cud, nawet okupiony pracą, tworzy tylko niepotrzebną frustrację. A nie ma nic gorszego niż sfrustrowana mama! Mogłabym lamentować, że brak kasy, dom do remontu, trójka dzieci… ale co by mi to dało? Lepiej skupić się na tym, co dobre! Nawet jeśli to tylko (aż?) ciepła kawa z rana.” [Monika z Konfabuła.pl]

K: Masz rację! Przecież każdego dnia jest coś, co sprawia mi radość, wywołuje uśmiech na mojej twarzy! Z twoich słów wynika, że „Każdy jest szczęśliwy, ale nie każdy potrafi to zauważyć, a jeszcze mniej potrafi to docenić”.

O: No w końcu mamy jakiś progres! Dokładnie tak jest! „Ważne, żeby odnaleźć smak szczęścia w codzienności”. „”Znajdź czas na policzenie wieczorem gwiazd na bezchmurnym niebie, ziarenek piasku w dłoni, liści na gałęzi, kropli deszczu na parapecie, pestek w pomidorze. Każde nasionko może stworzyć całą roślinę z niezliczonym mnóstwem owoców. Bądź wdzięczna za to, co masz, a będziesz świadkiem pomnożenia tego.” [Louise L. Hay]

K: Czyli właściwie co to jest szczęście? To nie jest to wszystko, do czego dążę? To nie są marzenia, które chcę spełnić?

O: To o czym mówisz też składa się na szczęście. Ale ja „Tak rozumiem szczęście. To stan, kiedy mam odwagę i moc, żeby zdobyć wszystko, czego pragnę, nie ograniczam w żaden sposób moich marzeń. (…) Szczęście to po prostu stały uśmiech, który człowiek czuje w sobie. Daje siłę do zrobienia każdej rzeczy, jakiej zapragnę. pomaga wstać z łóżka i pomaga zasnąć. Jest wewnętrzną mocą, która prowadzi mnie przez wszystkie tropikalne sztormy – na oceanie życia, na pustyni życia i w dżungli życia”. [Beata Pawlikowska]

K: Chyba czują tą moc! Czyli „trzeba działać, ale i cieszyć się z małych rzeczy, być z siebie dumną. Szczęście to małe drobne chwile, które składają się na całość. Trzeba nam tylko te drobne rzeczy zauważyć, nie zapominać o nich”? Dobrze mówię? [Magda – Lekka Zmiana Mamy.pl]

O: Dokładnie tak! Przed chwilą powiedziałaś, że chciałabyś mieć męża gorącego niczym Patrick Swayze w „Dirty Dancing”, prawda? Wystarczy się dobrze rozejrzeć, a zauważysz, że już od dawna go masz. Przecież to nadal ten sam mężczyzna, w którym byłaś i jesteś zakochana do szaleństwa, z którym dzielisz trudne chwile, wszystkie swoje problemy. Oboje trochę dojrzeliście, ale to nie zmienia faktu, że w środku nadal jesteście tymi samymi ludźmi. To on jest dla ciebie stworzony.

A  teraz pomyśl o swoich dzieciach: przecież to twoje kochane skarby, które z każdym dniem kochasz coraz bardziej. Bezwarunkowo kochasz ich figle i uśmiech, łzy i radości. Pamiętaj, ,,ważne aby odnaleźć smak życia w codzienności’’.

K: Masz rację! Moja rodzina daje mi niesamowite szczęście, jak mogłam o tym zapomnieć, no jak!? Przy niej ta góra pieniędzy, wakacje dwa razy w roku czy figura modelki nie mają znaczenia. Kiedy ja będę szczęśliwa, pokocham siebie taką jaka jestem to wszyscy dookoła będą radośniejsi, a co za tym idzie szczęśliwi, prawda?

O: Nareszcie! Nareszcie to zrozumiałaś. Więc ,,jeśli któregoś dnia masz być szczęśliwa czemu nie zaczniesz od dzisiaj?”.

K: Nie wiem czemu nie zrozumiałam tego wcześniej. Teraz wiem, że ,,Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą”. [O. Sensei]

O: Nie marnuj więcej czasu. Bo ,,nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy,  dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.” [Wisława Szymborska] Każda chwila ma znaczenie!

K: Cały dzień chodzisz za mną jak mój cień, a ja nawet nie wiem jak masz na imię.

O: Naprawdę jeszcze się nie domyśliłaś? Jestem tym, kogo tak usilnie przywoływałaś. Jestem Szczęściem!

„I pamiętaj jest jeden klucz do szczęścia: nie brać rzeczy zbyt tragicznie, robić co możesz najlepszego w danej chwili, życie uważać za grę, a świat za boisko”.  [Robert Baden-Powell]


Pamiętacie wpis „Kiedy jest odpowiedni czas na bycie szczęśliwą?”.

Wasze słowa w komentarzach pod tym wpisem stały się inspiracją dla mnie i Igi z bloga Z naciskiem na szczęście. Wykorzystałyśmy Wasze opinie, dodałyśmy kilka słów od mądrych ludzi, którzy znają się na szczęściu i tak powstał powyższy dialog. Od nas, dzięki Wam, dla Was!

Z najlepszymi życzeniami Szczęścia w Nowym Roku dla wszystkich naszych Czytelników
Iza i Iga

♥♥♥

Hej! Fajnie, że jesteś!

Podobał Ci się nasz >WPIS<? Udostępnij go albo zalajkuj! Możesz też zostać z nami na dłużej – zapraszam Cię do polubienia naszego Fanpage’a na facebooku, dzięki czemu będziesz na bieżąco dowiadywał się co u nas słychać :)

Zdjęcie w nagłówku pochodzi z serwisu http://unsplash.com.
Follow Iza:

Iza - mama żona blogerka. Nie zapomina też o byciu kobietą. Niepoprawna optymistka i marzycielka, ale zdarza jej się być zrzędzącą zołzą. Fanka macierzyństwa bliskości, zdrowego egoizmu i rozmowy. Najbardziej na świecie kocha swoją rodzinę i... być mamą ;)

  • na to pytanie próbuje opowiedzieć połowa ludzkości :)

    • Grzegorz masz rację :) Ale wiesz, tak naprawdę każda kobieta musi sobie na to najpierw sama odpowiedzieć i zrozumieć, że szczęście, czyli to, czego zawsze pragniemy, mamy w każdej chwili w naszym życiu :)

  • Super pomysł na wpis <3!

    • Dziękujemy bardzo :) Trochę to trwało, zanim zorganizowałyśmy wszystko, ale za to efekt nam się podoba :)

  • Szczęście to przeżywanie, ot co! Trafiłaś w punt. Nie jutro, nie gdy coś osiągnę… Dziś moja kawa jest najpyszniejsza na świecie, córka najładniejsza i najmądrzejsza a mąż najseksowniejszy. Jutro może nigdy nie nadejść ale DZIŚ możemy być szczęśliwi :)
    Pozdrawiam

    • Dokładnie o to chodziło Karola! Podoba mi się zwłaszcza to stwierdzenie o najseksowniejszym mężu ;) A idąc dalej za Twoją myślą – skoro mąż może być najseksowniejszy, to dlaczego ja też nie mogę?! Dzisiaj, teraz jestem najładniejsza, najmądrzejsza i najseksowniejsza! ;)

  • Bardzo fajny pomysł na wpis:) szczęście jest tylko trzeba dac mu szansę:)

  • A ja chyba od jakiegoś czasu odnajduję to coś, czego mi brakowało do szczęścia. Nie powiem, żebym nie chciała osiągnąć w życiu więcej, ale jednocześnie godzę się z tym, co mam, widząc jak wiele mam dobrego :)

    • Fajnie, że odnalazłaś w swoim życiu szczęście, Karolina :) Właśnie o to w tym chodzi, żebyśmy zauważyły to, co już mamy, a cała reszta z czasem przyjdzie, bo dostaniemy pozytywnego kopa do działania. W końcu radość z życia to najlepszy kop motywacyjny ever ;)

  • Sztuką jest umiejętność cieszenia się małymi rzeczami. A przecież nasze życie składa się głównie z drobiazgów, wielkie wydarzenia nie mają miejsca codziennie….

    • Dokładnie tak! A żeby być szczęśliwym, trzeba czuć wewnętrzną radość każdego dnia, a nie tylko na wakacjach życia czy po spłacie kredytu ;)

  • Powinniśmy nauczyć cieszyć się z małych rzeczy, które doświadczamy każdego dnia. Np. aromatycznej herbaty, czy tego, że za oknem śnieg wygląda naprawdę urokliwie.

    • Dokładnie tak! tylko zauważanie takich małych, radosnych momentów, da nam poczucie wewnętrznego szczęścia :) Ale tak jak pisała Basia z Babowni – to jest bardzo trudne, bo modne stało się u nas narzekactwo. Łatwiej jest widzieć to, co złe i narzekać. Trudniej nad sobą pracować. Ale warto! :) Wszystkiego dobrego dla Ciebie :*

  • Marta Kluczna

    Przepiękny dialog. Dużo tutaj prawdy. Najbardziej spodobał mi się cytat Pani Pawlikowskiej…

    • Dziękujemy Marta:) Mam nadzieję, że zapamiętasz ten cytat i będzie Ci towarzyszył jeszcze długo długo, a na pewno zmieni coś w Twoim życiu :)

  • Wspaniale zebrałyście to w piękną-wartościową całość. Czytając Wasz tekst miałam wrażenie, że to wiersz traktujący o wyjątkowości naszego istnienia…Warto przecież pamiętać, że szczęście to nie tylko przystanek do którego zmierzamy, szczęście to sposób podróżowania. Mój pierwszy tekst na blogu właśnie poruszał ten temat. Tym bardziej jest mi bliski Wasz wpis.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Karola

  • Pingback: Liebster Blog Award! - Mamatywna()

  • Iza oraz Iga @Z naciskiem na szczęście:disqus świetny tekst! Jestem pod wrażeniem, co wyszło z Waszej współpracy oraz Czytelników. Dziękuję także za to, że mogłam znaleźć się w tym gronie :) Czuję się zaszczycona – jeszcze raz dziękuję :) Aż nie wiem co teraz napisać. I chyba po prostu zacytuję jeszcze raz moje słowa o szczęściu „… trzeba działać, ale i cieszyć się z małych rzeczy, być z siebie dumną.
    Szczęście to małe drobne chwile, które składają się na całość. Trzeba
    nam tylko te drobne rzeczy zauważyć, nie zapominać o nich”. Dobrze mówię, Iza? :))

    • Bardzo dobrze mówisz Magda! I dlatego Twoje słowa się znalazły w tym tekście. Także nie nam dziękuj tylko sobie! :) Cieszę się, że na moim blogu padły tak ważne i mądre słowa, które później stały się inspiracją do następnego wpisu :) To niesamowite mieć takich czytelników :)

      • Świetny pomysł ze wpisem :) Fajnie jeśli czytelnicy są inspiracją do powstawania kolejnych wpisów :) Oby tak dalej :) Ciekawe jakim jeszcze pomysłem nas zaskoczysz :))

        • Wszystko przede mną, przydało by się tylko trochę więcej czasu – na przykład doba dłuższa o jakieś kilka godzin? ;)
          Pozdrawiam ciepło Magda, fajnie że jesteś :)

    • I jak tu się nie uśmiechnąć? No jak? Jaką wspaniała społeczność można stworzyć :) A Twoje słowa są po protu genialne!
      (Musiałam pokosić się o komentarz)

  • Pięknie zebrane – niech każda z nas trzyma swój klucz do szczęścia zawieszony na szyi, by miała ręce wolne do działania i przytulania, niech uśmiecha się, by słońce oświetlało jej drogę – Szczęśliwego Nowego Roku!

    • Sylwia, piękne podsumowanie <3 Bardzo wzruszające, serio, nie słyszałam jeszcze tak ciepłych słów mówiących o kobiecym szczęściu!
      Dziękuję za życzenia i dla Ciebie też wszystkiego, co najszczęśliwsze w tym roku! :)

  • Iza, za każdym razem kiedy widzę nasz post na mojej buzi pojawia się wielki rogal.
    Tyle rozmów, szukanie cytatów i inspiracji- i powstało coś świetnego ( mogę to napisać z czystym sercem)
    A pomyśleć, że trefiłam do Ciebie totalny przypadkiem a później postał nasz post.
    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje! To był dla mnie nowa, bardzo przydatna przygoda :)
    Buziaki :*
    Iga

    • Nie masz za co dziękować Iga, właściwie to ja powinnam dziękować, bo to z Twojego pomysłu i inicjatywy zrodził się cały wpis :)
      Trafiłyśmy na siebie przypadkiem, a teraz jesteśmy już nierozerwalnie związane tak długo, jak długo będą istniały nasze blogi :D

  • Joanna Surowiec

    Świetny wpis! Świetnie się czyta – cytaty idealnie wplecione i zamienione w dyskusję :) Cieszenie się z małych rzeczy to jest to!

    • Właśnie o to nam chodziło, pokazać, że każda i każdy z nas może być szczęśliwy tu i teraz, nie za rok czy po spłacie kredytu hipotecznego ;) Cieszmy się tym, co mamy, wtedy będziemy żyć szczęśliwie! :))

  • Zazdroszczę Wam, że tak szybko do tego doszłyście. Ja potrzebowałam prawie pół wieku, żeby poczuć, że szczęście jest tuż koło mnie i że to ode mnie zależy, czy będę je dostrzegać na co dzień. Życzę Wam, żebyście nigdy nie zgubiły klucza do szczęścia, jak mi się czasami zdarzało.

    • Najważniejsze, że odnalazłaś szczęście – te codziennie, które sprawia, że żyjemy szczęśliwie i z uśmiechem na ustach idziemy do przodu :)

      Dziękujemy, wierzę, że klucz do szczęścia już zawsze będzie nam towarzyszył, chociaż mam świadomość, że czasem może się zawieruszyć… Ale warto go zawsze odnajdywać i na nowo zawieszać na szyi! :)

  • Good Job!!

  • Aleksandra Ćmachowska

    Dziewczyny jesteście genialne :). Nie wiem czy wiecie, ale wasza dysputa (dokładnie dysputa! nie żadna rozmowa) to istny dialog platoński, bawicie się słowem jak Platon z Fajdrosem albo z Filebem, prawiący o szczęściu jak i miłości :). Niesamowicie się Was czyta, być może cytaty które, dopełniają wypowiedzi nadały swego rodzaju dynamiki i zmienności :). To, że mogłam być częścią takiego przedsięwzięcia to prawdziwy zaszczyt, a umieszczenie mojej wypowiedzi pomiędzy Panią Pawlikowską oraz Hay, to już w ogóle jakaś bajka! Zrobiłyście mój dzień dziewczyny! Pozdrawiam :) Wasza Mamatywna.

    • Ola dziękujemy za wszystkie Twoje (jak zawsze) mądre i ciepłe słowa! A to, że znalazłaś się w tym wpisie, to tylko Twoja zasługa – Twoja i Twoich inspirujących komentarzy! Cieszę się, że dzięki temu pojawił się uśmiech na Twojej twarzy :)
      I wiesz? To właśnie dzięki takim osobom jak Ty chce się działać, chce się pisać! :) Fajnie, że jesteś ;)

      • Aleksandra Ćmachowska

        To niesamowite ile dobrego można zrobić będąc po prostu sobą, dajecie wiarę w to, że warto mieć otwarty umysł, ale i serce :).

  • Być dobra dla siebie – dla mnie klucz tego tekstu:)

    • Masz rację Marta. Dla mnie też klucz tkwi w samoakceptacji i dobrym traktowaniu się. Od tego wszystko się zaczyna :)

  • Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta! :)

  • Znakomity wpis
    Wczytam się w niego zaraz jak tylko położę dzieci spać. Coraz rzadziej widzę dialogi na blogach, cieszę się, że siegnelyscie po ta formę.

    • Dziękujemy Lena :)
      Chciałyśmy zrobić coś innego, wyjątkowego, a forma tekstu to jeden z elementów, który stanowi o jego wyjątkowości. I tak cała koncepcja idealnie wpasowała się w dialog :)